Profilaktyka i leczenie
Rady babuni | Zdrowe jelita |
|
|
Dlaczego potrzebne są zdrowe jelita?Zdrowe jelita to sprawne siły obronne organizmu. Wszyscy, którzy cierpią na infekcje grzybicze, muszą poznać zależność między florą jelit a siłą obronną organizmu. Tylko ten, kto posiądzie tę wiedzę, może w przypadku zakażenia grzybami wyleczyć się i pozbyć przykrej dolegliwości. Zdrowe jelita to sprawne siły obronne organizmu. Wszyscy, którzy cierpią na infekcje grzybicze, muszą poznać zależność między florą jelit a siłą obronną organizmu. Tylko ten, kto posiądzie tę wiedzę, może w przypadku zakażenia grzybami wyleczyć się i pozbyć przykrej dolegliwości. Ludzkie jelito ma około 7 metrów długości, a po rozłożeniu pofałdowanej błony śluzowej ma powierzchnię od 200 do 300 metrów kwadratowych. Na tej powierzchni żyją biliony mikrobów, które dbają by nasz układ immunologiczny mógł unieszkodliwiać groźne drobnoustroje chorobotwórcze.
Kto chce radykalnie walczyć z grzybicą powinien wzmocnić siły obronne organizmu. Nieodpowiednie odżywianie się, stres, brak ruchu, alkohol w nadmiarze i nikotyna - wszystko to osłabia nasz układ immunologiczny, a zwiększa podatność organizmu na grzybicę. Nasze jelita to pole walki, gdzie toczy się nieustająca wojna pomiędzy "dobrymi" bakteriami z grupy obrony immunologicznej, a "złymi" z frontu bakterii i grzybów. "Dobre" utrzymują swoje pozycje tylko wtedy, gdy utrzymują "złe" w ryzach, ponieważ chorobotwórcze bakterie i grzyby zużywają substancje odżywcze dobrych bakterii, a trujące produkty przemiany materii "złych" uszkadzają florę jelitową i hamują działanie układu immunologicznego. Proces ten zachodzący we wnętrzu naszego układu trawiennego nazywamy mikrologią lub ekologią jelita. Przez długi czas specjaliści uważali, że nasze jelito grube pełni tylko rolę "kosza na śmieci" przewodu pokarmowego i nie jest ważne dla zdrowia. Okazało się jednak, że jest zupełnie inaczej. Jelito odgrywa ważną rolę w układzie odpornościowym naszego organizmu. W fałdach jelita powstaje około 75% komórek odpornościowych. Naszą zdrową błonę śluzową jelita zamieszkują biliony mikrobów, kilkuset różnych gatunków i tak jest już od pierwszego dnia życia człowieka. Bez tych bakterii nasze życie było by nie możliwe. Związek człowieka z pożytecznymi dla niego drobnoustrojami jest przez ekspertów nazywany symbiozą, ponieważ obie strony czerpią z tego układu korzyści. My dostarczamy drobnoustrojom potrzebnego im pożywienia, napełniając jelito papką pokarmową, a więc substancjami odżywczymi, w zamian pożyteczne bakterie bytujące w jelicie produkują substancje odpornościowe (kwasy tłuszczowe o krótkich łańcuchach), które odżywiają błonę śluzową i pomagają budować barierę ochronną zabezpieczającą przed wnikaniem groźnych grzybów i mikrobów. Bardzo ważna jest odpowiednia ilość rozpuszczalnego błonnika w pokarmach, który stymuluje florę jelitową do produkcji pożytecznych substancji, które pielęgnują jelito od środka. Zdrowa flora jelitowa pracuje całą dobę, dostarczając energii błonie śluzowej, wzmacnia ją i uodparnia. Jest to ochrona nie tylko przed grzybami, lecz również przed wieloma chorobami cywilizacyjnymi. U zdrowego dorosłego człowieka 25% flory jelitowej składa się z bakterii kwasu mlekowego i bakterii z rodzaju Bifidobacterium. U niemowląt karmionych piersią te pożyteczne bakterie mogą stanowić nawet 95% procent całkowitej flory. Zdrowe jelita z możliwie wieloma "dobrymi" bakteriami to gwarancja sprawnie działającego układu immunologicznego. Przewaga "dobrych" bakterii z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium lub eubakterii nie pozwala by grzyby miały szansę osiedlenia się i tworzenia kolonii w jelicie. Jednak aby armia dobrych bakterii była w ciągłej gotowości do walki, potrzebuje diety bogatoresztkowej, obfitującej w błonnik pokarmowy. Grzyby szkodzą nie tylko jelitom. Osłabiają cały organizm i sprawiają, że stajemy się bardziej podatni na inne choroby. Do zadań zdrowej flory jelitowej należy: -unieszkodliwianie toksycznych substancji obecnych w treści pokarmowej, -zapewnienie jelitom korzystnego, lekko kwaśnego środowiska, niekorzystnego dla koloni grzybów, -uniemożliwienie rozmnażania sie grzybów i rozprzestrzeniania się ich przez ścianę jelita do innych narządów, -wytwarzanie substancji utrzymujących nasze błony śluzowe w zdrowiu. Bakteriami kwasu mlekowego eksperci określają większość 'dobrych", korzystnych dla człowieka bakterii. Bakterie działają jednocześnie w dwóch kierunkach, wydzielają kwas mlekowy, powodując, że klimat panujący w jelicie nie sprzyja wrogim grzybom. Drugie zadanie to atak na "wroga" zbudowanymi z trujących substancji białkowych żołnierzy obrony. Ta broń chemiczna nie szkodliwa dla człowieka, dla chorobotwórczych grzybów oznacza koniec. Japońscy naukowcy wierzą w bakterie kwasu mlekowego. Uważają, że najważniejszym dobroczyńcą wśród bakterii bytujących w jelicie jest Lactobacillus bifidus, który wykazuje zdolność do obrony organizmu przed drobnoustrojami chorobotwórczymi. Zachwianie w proporcjach bytujących bakterii nazywamy dysbiozą lub zaburzoną ekologią jelitową. Flora jelitowa zostaje wytrącona z równowagi, kiedy człowiek jest chory. Leki, takie jak antybiotyki, niedobór błonnika, następstwa długotrwałego stresu, wszystko to zaburza równowagę i sprzyja dysbiozie. Kiedy spadają siły obronne flory jelitowej, zmniejsza się również sprawność układu odpornościowego. Bez substancji z jelita układ immunologiczny nie jest przygotowany do odparcia ataków grzybów, takich jak Candida albicans czy Candida glabrata. Jeśli natomiast cały organizm jest sprawny, komórki z tkanki limfatycznej w ścianie jelita pomagają odkryć wroga i natychmiast wysyłają informację o tym do krwioobiegu. W odpowiedzi na taki sygnał błony śluzowe oskrzeli, pęcherz moczowego i pochwy wytwarzają odpowiednie przeciwciała i w ten sposób błyskawicznie przepędzają intruza. Jednak cały ten mechanizm zawodzi, gdy flora jelitowa jest zaburzona i nie jest w stanie wysyłać potrzebnych informacji. Wtedy grzyby mają wolną drogę i mogą osiedlać się w ścianie jelita, a nawet przekraczać przez nią i wnikać do głębiej położonych tkanek. Z czasem osłabiają cały organizm i sprawiają, że staje się on podatny na inne choroby. Naukowcy z Uniwersytetu Humboldta dokonali zadziwiającego, ale jakże bardzo ważnego odkrycia: w przypadku grzybicy pochwy bardzo często zajęta jest również błona śluzowa jamy ustnej. Kobiety, które cierpią na nawracającą grzybicę pochwy, powinny przebadać się w kierunku obecności drożdżaków w jamie ustnej, i jeśli w leczeniu zostanie pominięta jama ustna, nawrót choroby jest nieunikniony. Wtedy grzyby namnożą się w jakimś niepozornym kąciku i przy najbliższej okazji zawędrują do pochwy. |
| « poprzedni artykuł |
|---|